Tusz Loreal Miss Baby Roll, Mega Volume Mascara | Pierwsze wrażenie - recenzja

Halo, Halo!

Witam Was Beauties! ;)




Post ten jak zauważyliście będzie o Tuszu do rzęs, dokładniej o moim pierwszym wrażeniu, jakie uwieczniłam na filmiku  pod tym ---> adresem 

bądź bezpośrednio tutaj



Pierwsze moje wrażenie zobaczyliście na filmiku nie chcę się więc zbyt powtarzać.




Od producenta :


Już czas by pożegnać zalotkę do rzęs! L'Oreal prezentuje nową maskarę, która zapewni Ci ekstremalne podkręcenie, mega objętość i intensywny kolor.




Coś ode mnie: 
Muszę Wam napisać, że zgadzam się z tym opisem, ładnie podkręca rzęsy, jak zauważyłam już po pierwszym dniu w użyciu, rzęsy jakby się jeszcze troszkę wywijają 'później' może jak dobrze przeschną? ;) Do objętości tez nie mogę nic zarzucić, mnie się podobają. Kolor też głęboki czarny.
Nie mogę nic złego jak dotąd napisać o tym tuszu. 
Polubiłam go za wnętrze no i na zewnątrz też prezentuje się bardzo sympatycznie prawda?




Efekt na rzęsach ;)


Ja swój tusz kupiłam w Niemczech nie wiem czy w Polsce już jest i kiedy będzie... nie orientuję się...





Dajcie znać czy u Was też się sprawuje?

Kupicie? Kupiliście?




Pozdrawiam słonecznie,
Beauty4u :*



3 komentarze:

  1. Ładny efekt. Poszukam czy jest u nas :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pewnie wejdzie z kilkumiesięcznym opóźnieniem... tak jak było z podkładami Fresher Skin od Rimmela i Manhattanna... Szkoda, bo kupiłabym. Ładny efekt daje i ma urocze opakowanie (a kupowanie uroczych bzdetów to takie moje guilty pleasure).

    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam w wolnej chwili do siebie :)
    http://blondekitsune.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Super blog! już obserwuję, na pewno zostanę tu na dłużej <3
    zapraszam do mnie: https://anastyle14.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń